5/28/2013

186.

friends/trips/beer/i takie tam pierdoły
niebawem coś więcej, nieco konkretniej

5/22/2013

185.

Spacery. Litry wypitego piwa i obserwacja wszystkiego co w koło. Wiosna, słońce, takie tam.
Dzisiaj nie mam pomysłu na notkę.

5/21/2013

184.

Portfolio, z czasem będzie się zmieniać, aktualizować, póki co w wersji roboczej, mocno roboczej, zapraszam!!!

5/20/2013

183.

 "Bo czy wlewasz wódkę, czy pijesz z niczym whisky, od nadmiaru i tak rzyga się do miski..."

5/18/2013

5/12/2013

181.

Weekend majowy w Istebnej, niby powinny być góry, krajobrazy, mgła, budząca się do życia natura, ale nie ma. Były za to strugi deszczu i strugi alkoholu, był grill pod parasolką (Robert osiągnęliśmy mistrzostwo świata w rozpalaniu!!!), był radosny basket, trochę słońca też było, były łokcie, były krzyki i śmiechy, był Big Lebowski i był głos Herzoga. W sumie dużo jeszcze było. Dużo się działo. Przede wszystkim były emocje, te pozytywne i te negatywne. Z przewagą tych pozytywnych. Takie wyjazdy zapamiętuje się na zawsze. Pozdrawiam całą ekipę zaistniałą tam, wtedy, w tamtym czasie. Obyśmy częściej się spotykali w takim gronie, dajecie dużo powera. Pozytywnego powera!!! Piątal!!!

PS. Ten wpis dedykuję wszystkim tym którym złamał się życiorys. ;)

4/21/2013

180.


To była wtedy bardzo krótka wizyta...

Jak odzyskam co trzeba to z chęcią się podzielę tą historią.

4/15/2013

179.

Niewątpliwie ostatni weekend zmusił mnie, no przynajmniej jakoś pobudził, do myślenia o sobie w kategorii - fotografa i w jaki sposób chcę podążać dalej tą ścieżką. Czy może po prostu olać tą sprawę, a może całkowicie bez opamiętania się temu poświęcić? Wnioski oczywiście zostawię sobie, chociaż nawet pisząc tą krótką notkę, mam wrażenie, że są kurewsko ulotne i zaraz wrócę do tego co robię od niemalże 2 lat, czyli nic.
Zastanawiam się co miało na mnie tak silny wpływ, że nie potrafiłem wziąć aparatu na ramię i zacząć naciskać. Po prostu naciskać. Może nie chodzi o właśnie takie po prostu naciskanie? Teraz niemalże wszyscy naciskają spusty migawek i robią zdjęcia. Może środowisko ludzi pośród których się obracałem mnie do tego zmusiło? Może to mój własny dom rodzinny mnie tak "dusi"? Bo też czasem się nad tym zastanawiam. A może to najzwyklejsze lenistwo? Nieee, na pewno nie... Nie wiem.
Czasem nie chcę wiedzieć, a czasem chcę.
Może zgubiłem gdzieś to "flow" do robienia fotografii? Niee, też nie, po prostu lecę na jakichś oparach cały czas, muszę to po prostu w jakiś sposób uzupełnić, nadmuchać, napompować. Ale nadal nie wiem jak...
Siedzę przed monitorem i się zastanawiam. A może po prostu potrzebuję czyjejś pomocy?!
Halo ziemia!!! Jestem tutaj!!! Mayday, mayday!!!
Czy ja napisałem wcześniej, że wnioski zostawię sobie? Tak owszem, napisałem. No i chyba nie do końca była to prawda...
Męczę tego posta dzisiaj cały dzień, ale chyba w końcu go wymęczyłem.
Mógłbym jeszcze napisać, o tym co mnie dzisiaj bardzo wkurwiło, ale chyba nie ma sensu się bardziej denerwować, wywalać swoich żali w internecie. Tracę wiarę w ludzi... Tyle, kropka.

PS. Orzeł, Iwo dzięki!!! Przypomnieliście mi trochę czym powinienem się zająć tak na prawdę.

PPS. Fotografie powyżej to kilka migawek z ostatniego 3-miesięcznego pobytu w Holandii. Bez wielkiej filozofii, ot kilka zapisków tego co widziałem, co robiłem i jak poniekąd wyglądało/wygląda życie tam, na emigracji. Pewnie i tak najwięcej z tych fotografii jestem w stanie odczytać ja sam. Trudno...

4/10/2013

178.


Nie mam pomysłu na jakieś sensowne akapity. Chyba nawet nie mam ochoty przelewać tutaj swoich myśli.
Soundtrack na dzisiaj made by Piotr Szmidt.

1/04/2013

177.


Znów wyjeżdżam aby wrócić...
i tutaj nasuwa mi się ten otóż kawałek pewnego toruńskiego rapera


pozdro mordy!

12/24/2012

176.


Tym jakże dziwnym i świątecznym za razem obrazkiem chcę Wam wszystkim pożyczyć wszystkiego dobrego w te święta. Niech będą wyjątkowe. Kochajcie swoich bliskich i niech Wam się dobrze w życiu powodzi.
Pozdro!

12/06/2012

175.


Nie, nie, nie wróciłem do blogowania
po prostu byłem na koncercie i zrobiłem zdjęcie

Słuchamy Mielona

7/04/2012

174.

Jestem tutaj już 3,5 roku. Zdjęcia pojawiały się ze zmienną częstotliwością. Lepsze, gorsze. Czasem tylko jakaś notatka, myśl.
To jest koniec tego bloga. Potrzebuję czegoś nowego. Pisząc nowe, nie mam na myśli obrotu o 180 stopni, bardziej o 360, tak żeby wszystko się odświeżyło. Taki nowy-stary styl. Po raz kolejny zmądrzałem. O niewiele, ale o coś tam zmądrzałem.
Nie będzie nowych zdjęć, nie będzie nowych postów, ale spoko, do czasu.
Jest w głowie plan, czy dobry to się okaże, ale nic teraz Wam nie powiem. Dlatego znikam. Niech moc będzie tam gdzie powinna być.
Elo!

6/20/2012

173.


Dobra dobra, bo jeszcze chwila i by się te zdjęcia przeterminowały.
Też byłem Krakowie i też dobrze się bawiłem, a przy okazji obejrzałem parę zdjęć.

Tylko mi te kurwy z fotojokera cały film na całej długości i szerokości porysowały. Nie wybaczę!

5/21/2012

172.


Teraz będzie Kamil w stu milionach odsłon. Nie no żartuję, tylko we dwóch.
Czytacie podpisy pod zdjęciami i robicie klik klik, czytacie co tam ciekawego Kamil ma do powiedzenia i śmiejecie się, bądź nie, z żartu, który kolega wytrzasnął z internetu.

PS. Nigdy wcześniej nie widziałem zdjęcia Joela Meyerowitza z aparatem na tle Ground Zero. To faktycznie zabawne.

5/19/2012

171.


kolor to trudny temat
męczę się strasznie
lepiej sobie pooglądajcie foty autorstwa Kamila I